reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

BLOG: 10 największych sukcesów i porażek na rynku TV w 2020 roku

dodano: 2020-12-28 11:28 | aktualizacja: 2020-12-28 12:21
autor: Janusz Sulisz | źródło: SAT Kurier 11-12/2020

Toshiba telewizor 2020 UA6 Microdimming 360px.jpg 10 największych sukcesów i porażek na rynku telewizji cyfrowej to nasze coroczne zestawienie. Rok 2020 ze względu na pandemię na pewno jest dość specyficznym rokiem i w wielu przypadkach nie jest to rok-porażka, ale właśnie sukces, co napawa optymizmem na 2021 rok. Bo w końcu jeśli siedzi się w domu, to czego trzeba najbardziej? Telewizji i internetu. Coraz większe znaczenie ma wszystko, co jest online: rośnie OTT, VOD i streaming. Przestają liczyć się małe sklepy i małe kanały TV – przegrywają z potęgą korporacji. Liczy się sport na żywo, bo tego oczekują widzowie.

sukcesy porażki


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

PORAŻKI


TV Trwam nadal w SD, ale w DVB-S2

Wydaje się, że Telewizja Trwam przymusowo (dla oszczędności) strzeliła sobie w kolano, bo przeszła z DVB-S na transmisję DVB-S2 z Astry 19,2°E, ale nie przeszła na HD. Wydaje się, że przez to mogła stracić wielu starszych widzów, którym niekoniecznie będzie chciało się w inwestować w nowy tuner HD.

Od 1 października TV Trwam i Radio Maryja z satelity można oglądać/słuchać wyłącznie za pomocą zewnętrznego odbiornika HD lub nowoczesnego telewizora HD lub UHD z głowicą DVB-S2. Osoby nieposiadające takich urządzeń, które nadal chcą odbierać TV Trwam i Radio Maryja z satelity, powinny rozważyć ich zakup. Alternatywnie można przestawić się na odbiór TV Trwam w DVB-T ze zwykłej anteny naziemnej. Gorzej, że Trwam mogło utracić wielu widzów z zagranicy, np. w Niemczech czy Francji. Po przeniesieniu TV Trwam i Radia Maryja na nowy transponder rozdzielczość obrazu nie uległa poprawie – nadal jest to jakość SD.
 

Ponieważ przekaz na pierwotnych parametrach wyłączono, oznacza to, że użytkownicy przestarzałych dekoderów SD utracili możliwość dostępu do TV Trwam i Radia Maryja. Stąd wiele telefonów z pytaniami: co zrobić, aby móc dalej odbierać TV Trwam i Radio Maryja z satelity? Wystarczy kupić nowy odbiornik HD i znaleźć niekodowaną TV Trwam z częstotliwości 11,288 GHz, pol. V.

Brak Euro i IO w 2020 porażką dla 4K i 8K

Pandemia szczególnie negatywnie wpłynęła na wdrażanie telewizji w rozdzielczości 8K. W 2020 roku oczekiwano wzrostu rynku telewizorów 8K, biorąc pod uwagę transmisje w rozdzielczości 8K zaplanowane na letnie Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Jednak odroczenie tych igrzysk w połączeniu z ogólnym spowolnieniem gospodarczym zaowocowało niską liczbą dostarczonych telewizorów 8K w 2020 r. Przeniesienie o rok tak ważnych imprez sportowych, jak piłkarskie Euro i IO, spowodowało znaczące straty. Japoński nadawca NHK mocno zaangażował się w produkcje i emisję w 8K, a pandemia nie tylko zrujnowała samą imprezę, ale także technologię 4K i 8K. Jedyną dobrą prognozą jest większa sprzedaż telewizorów 4K, ale sprzedaż 8K TV to już porażka. Oby to wszystko udało się nadrobić w 2021 r., jeśli te imprezy się odbędą zgodnie z poprawionym planem.
 

Zamieszanie z wejściem CANAL+ na giełdę

10 listopada CANAL+ Polska poinformował o odwołaniu planowanej pierwszej oferty publicznej akcji. Zaledwie tydzień wcześniej spółka opublikowała prospekt emisyjny i zapowiedziała wejście na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie jeszcze w listopadzie tego roku.
Okazało się, że decyzja została podjęta przez TVN Media i Liberty Global Ventures Holding, czyli akcjonariuszy sprzedających. Związana jest ze zmiennością na rynkach finansowych w ostatnim czasie, wpływającą negatywnie na możliwość przeprowadzenia oferty. Wydaje się, że na decyzję wpłynęła niepewna sytuacja na rynku inwestycyjnym, głównie przez pandemię koronawirusa. Grupa CANAL+ SA (część Vivendi SE) nie planowała sprzedaży akcji w ramach oferty.
 

Brak treści 4K i utrudnianie dostępu z satelity

Przez pandemię pośrednio zmniejszona jest liczba treści w 4K, bo produkuje się zdecydowanie mniej programów, przede wszystkim filmów, seriali i transmisji sportowych w 4K. Jeśli to się nie zmieni w 2021 r., to użytkownicy coraz częściej kupowanych telewizorów 4K z satelity nie będą mieli czego oglądać, bo koszty transmisji i zabezpieczenia są zbyt wysokie w porównaniu z zyskami.

Dodatkowo można zauważyć, że treści 4K są nadmiernie blokowane przed piractwem. Zamiast promocji tych treści jest blokada na poziomie dekoderów i modułów CAM CI+ ECP. Dotyczy to m.in. wykluczenia z dostępu do 4K użytkowników starszych wersji modułów CI+ w przypadku niektórych platform, w tym CANAL+ i tivùsat. Nie ma też dostępu do treści 4K, bo jest jeden kanał, a treści jest więcej w tym samym czasie, np. dwie transmisje sportowe (Ekstraklasa i Premier League) oraz serial/film. Czyżby jeden kanał 4K to za mało?
 

Brakuje też transmisji 4K w przypadku najlepszych rozgrywek: Ligi Mistrzów i Ligi Europy UEFA – wygląda jak świadoma rezygnacja z lepszej jakości. Niektórzy nadawcy nawet nie chcą informować, że będą mieli daną transmisję w 4K (porażka informacyjna nadawcy).

Platformy i właściciele praw źle walczą z piractwem

Co najmniej dziwne jest podejście wielu operatorów platform DTH, którzy chyba nie radzą sobie z walką z piractwem/sharingem na poziomie wyższym niż lokalne ściganie drobnych sprzedawców. Od lat nikt nie wziął się za eliminację sprzedaży wyłudzonych dekoderów i usług, np. tzw. chińskich linijek na różnych platformach sprzedażowych. Wystarczyłoby postawić jasne warunki, że takich usług/dekoderów IPTV czy „linijek” nie wolno sprzedawać na takich platformach sprzedażowych, jest to ścigane. To sama firma aukcyjna powinna je usuwać, jakby z urzędu. Ile czasu jeszcze będzie trwało sprzedawanie kodów/linijek z dostępem do setek płatnych kanałów z 8-10 platform DTH za 50 zł/rok na chińskiej platformie sprzedażowej, która chce legalnie działać w Polsce?
 

Czy CANAL+, Cyfrowy Polsat, Ekstraklasa nie umieją sobie z tym poradzić? Dlaczego radzą sobie z tym hiszpańska LaLiga czy angielska Premier League? W Polsce szczególnie doszło do paranoi, bo na siłę chroni się treści 4K przed... widzami, a nie ściga się korporacji, które jawnie pomagają w pirackim dostępie.

Pandemia zmienia podejście do transmisji sportowych na żywo

Pandemia COVID-19 znacząco wpłynęła na rozgrywki sportowe, bo większość z nich przez jakiś czas była odwołana lub przesunięta w czasie. Wiele meczów ligowych się nie odbyło, a straty świata sportu są liczone w miliardach euro. Dochodzi do sporów między nadawcami i właścicielami praw telewizyjnych – czy i kiedy ma być zapłacona kolejna transza za... transmisje rozgrywek, których nie było lub były później lub zmienionej formule, np. turniejów. Z drugiej strony jest ogromny głód wśród kibiców i widzów na wszystko, co jest na żywo – retransmisje i powtórki już nikogo nie interesują. To powoduje ciekawą rywalizację, ale też współpracę przy pozyskiwaniu praw. Są też rezygnacje i straty.

Przykładem jest Tencent Sports, która przejęła prawa telewizyjne do angielskiej Premier League na terenie Chin. Wcześniej rozwiązano poprzedni kontrakt z PPTV na 2 lata przed końcem umowy po tym, jak nadawca wstrzymał ostatnią ratę 160 mln funtów w marcu br. Tencent ma pokazać na chińskim rynku pozostałe mecze Premier League w sezonie 2020/21. Od 19 września kibice w Chinach oglądali transmisje za pośrednictwem platform cyfrowych Tencent, w tym WeChat, QQ.com, Tencent Video, Penguin Live App, Tencent News App, Tencent Sports App i Kan Dian.
Premier League próbowała w Wielkiej Brytanii transmisji PPV, ale kibice zbojkotowali taką formę zarabiania.
 

We Francji ​grupa chińsko-hiszpańska Mediapro, główny nadawca francuskiej Ligue 1, zalegała z płatnością za prawa i władze LFP zagroziły zerwaniem kontraktu. Mediapro miała 727 mln euro zadłużenia na koniec 2019 r., więc należało się spodziewać kłopotów. Podobno straty klubów francuskich przez pandemię to 172 mln euro.

Ogólnie sytuacja na świecie w zakresie praw mediowych jest trudna i niepewna. Tak jak wyżej pisaliśmy – zdarza się, że partnerzy wycofują się z umów i odmawiają wpłaty rat. W Polsce wobec zawieszenia rozgrywek Ekstraklasy czasowo też wstrzymano opłaty przez nadawców. Jednak dzięki nowej umowie Ekstraklasy SA z CANAL+ i TVP będzie można zagwarantować klubom stabilne fundusze na poziomie 225 mln zł również w kolejnych trzech sezonach. Sumaryczna wartość kontraktów w 4 sezonach (2019/20 – 2022/23), wraz z kosztami produkcji sygnału telewizyjnego w 4K wyniesie 1 mld zł. Z tej sumy 250 mln zł za rozegrany sezon 2019/20 zostało już rozliczone. W Polsce udało się to załatwić w sposób niekonfliktowy, co daje stabilizację sytuacji dla wszystkich. Jednak nie wszędzie tak się dzieje.

Koniec wysp platform – czas na mobilnych sprzedawców

Przez lockdown i pandemię zamknięto wiele sklepów i galerii, w tym także punkty platform, tzw. „wyspy”, a małe firmy/sklepiki tv-sat też zaczęły się zwijać z rynku, bo nie wytrzymały obciążeń finansowych i obostrzeń. To wcale nie oznacza, że zniknęli z rynku sami instalatorzy tv-sat, bo tych nigdy za dużo – oni sobie poradzą. To oni muszą jakoś obsłużyć klientów, którzy teraz właśnie mają mnóstwo problemów technicznych, bo więcej czasu spędzają w domu i przez to mają możliwość oglądania telewizji i internetu w dużo większym stopniu niż wcześniej.

W 2020 r. nagle wszystko stało się online, OTT, strumieniowo i zdalnie – takie czasy, ale niestety brakuje kontaktu bezpośredniego, nie tylko w relacjach prywatnych. Anteny zdalnie nie uda się zainstalować, zmienić konwertera czy wgrać oprogramowania też nie bardzo, choć w przypadku Linuksów tak się robi.

Wszystko wskazuje na to, że większość operatorów pay-tv będzie musiała wykreować nowe sposoby zdalnego kontaktu z abonentami, choćby przez takich „mobilnych sprzedawców”, bo te „wyspy” czy bogate salony sprzedaży z mebelkami za ciężkie pieniądze to już chyba przeżytek i historia. Wystarczy przyjrzeć się kosztom!

Koniec samodzielnych stacji TV. Transfery i wyłączenia w 2020

Rok temu pisaliśmy, że platformy zapewne zredukują liczbę kanałów oraz że kłopoty mogą mieć małe kanały TV. W sumie platformy wcale nie zredukowały liczby kanałów w ofercie – wręcz przeciwnie – przybyło ich, także na zasadzie rebrandingu.

1 grudnia spółka Michał Winnicki Entertainment zmieniła nazwę kanału NTL Radomsko na TVC. W ostatnim czasie w portfolio kanałów MWE zaszły pewne zmiany. TO!TV przeszedł 15 lipca rebranding na Gold TV. 1 grudnia nastąpiła też zmiana nazwy TVR na Home TV, natomiast 1 sierpnia uruchomiona została nowa telewizja telezakupowa Super TV. Za to kanał telezakupowy Mango 24 zakończył nadawanie z końcem lipca br.
 

4fun Gold zmienił nazwę na 4fun Kids. 4fun Media sprzedaje kanały 4fun swojemu właścicielowi na... Cyprze. MTV Rocks przeszedł rebranding na MTV 90s, a VH1 Classic zmienił nazwę na MTV 80s.

Telewizja Polsat przejęła kanały Fokus TV i Nowa TV. 6 kwietnia obecny w ofercie platformy Cyfrowy Polsat kanał Polsat Romans zmienił nazwę na Polsat Seriale. Kanał ten w wersji HD jest także w CANAL+ i Orange. Kanałom Eleven Sports też raźniej jest w Grupie Polsatu.

Prawda jest taka, że pojedynczy kanał z dobrym zasięgiem nie jest w stanie istnieć ze względu na ogromne koszty, obsługę techniczną i reklamową czy marketingową, która w grupie jest dużo tańsza.

5G w Polsce raczkuje i na razie nie zagraża DVB-T

Sieci 5G niby ruszyły w naszym kraju, ale tak szczerze, to na razie to „raczkowanie niemowlaka”, bo działa to w kilku miastach, a do tego nie wszyscy operatorzy komórkowi oferują to z maksymalnymi możliwościami tej technologii. Na razie najlepszy jest Plus, ale tylko w kilku miastach. Do ewentualnego zagrożenia dla DVB-T/T2 czy klasycznej płatnej telewizji w Europie jeszcze bardzo daleko. Część klientów wcale nie dostrzega zalet 5G lub wręcz się boi, bo za dużo jest tekstów anty-5G. W Chinach jest zupełnie inna sytuacja, bo tam instaluje się miliony stacji bazowych 5G, podczas kiedy u nas ślimaczy się zarówno dostęp do sieci 5G, jak i do światłowodów.
 

Koniec tradycyjnych kin – czas na streaming

Kiedyś wszyscy mówili, że czeka nas koniec klasycznych książek i gazet. Teraz mówią, że to koniec kin czy teatrów. Faktycznie jest problem, bo z jednej strony ludzie chcieliby powrotu do dobrych czasów, gdzie były tłumy w kinach i trudno było o bilet do teatru, ale podobnie jak z książkami, będzie też z kinami. Nie sądzę, by upadły wszystkie kina czy teatry. To w końcu kultura i chęć oglądania czegoś na żywo. Nie da się zastąpić tego w największym telewizorze 4K czy 8K, bo nie ma tego klimatu, tego popcornu, tego czegoś. Owszem troszkę gazet uciekło do sieci lub się zlikwidowało, bo takie są prawa rynku, ale książki mają się całkiem dobrze. To raczej część ludzi zamiast czytać, ogląda polityczne dyrdymały „gadających głów” w telewizji i ich świat się dosłownie spłaszczył.

Czy wygra streaming, OTT i 5G? Wydaje się, że nie, bo wszystko będzie współistnieć i zmieniać się, dopasowując do aktualnych potrzeb. Rynek sam się ułoży i chyba nie zmieni tego taka pandemia – życzę wszystkim zdrowia w tym i przyszłym roku.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Janusz Sulisz


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

'SAT Kurier' abonament za 2021 rok

Roczna prenumerata magazynu SAT KURIER w 2021 r. z wysyłką...

89 zł Więcej...

Kabel HDMI biały płaski 2.1 8K UHD 3,0m

Płaski, biały kabel HDMI o długości 3,0m w wersji v2.1...

79 zł Więcej...

Moduł UniCam Prime

Najnowsza wersja uniwersalnego modułu dostępu UniCam Prime - następca Unicam...

499 zł Więcej...
reklama