reklama
reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

BLOG: Marian Kastelik: Nie doczekamy aby telewizja była bliżej widza

dodano: 2007-11-25 20:45 | aktualizacja: 2016-07-31 21:22
autor: Marian Kastelik | źródło: www.smiadp.pl

Stowarzyszenie Media i Administracja dla Podbeskidzia od lat podejmuje kroki w celu zapewnienia mieszkańcom Podbeskidzia dostępu do szerszej oferty programowej, Telewizji Regionalnej TVP3. Niestety bezskutecznie. Społeczeństwo Podbeskidzia od lat jest dyskryminowane poprzez brak możliwości odbioru wielu programów telewizyjnych w stosunku do np. Warszawy, Wrocławia czy Poznania. Nasuwa się pytanie, dlaczego w dostępie do informacji jesteśmy konsumentami drugiej kategorii?



Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
Z informacji uzyskiwanych z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej (a wcześniej z Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty) wynika, że sytuacja niezadowalających zasięgów wielu programów TV również na terenie województwa śląskiego, może ulec zdecydowanej poprawie po wprowadzeniu naziemnego nadawania cyfrowego DVB-T . Wspomniane Organy przekonują, że sieci nadawcze naziemnej telewizji cyfrowej, wśród wielu licznych zalet, stwarzają szansę na zapewnienie pełnego pokrycia powierzchni kraju wieloma programami, w tym również regionalnymi. W dniu 4 maja 2005 r. Rada Ministrów zatwierdziła Strategię przejścia z techniki analogowej na cyfrową w zakresie telewizji naziemnej opracowaną przez Międzyresortowy Zespół do Spraw Wprowadzania Telewizji i Radiofonii Cyfrowej. Niestety przyjęta strategia nie doczekała się realizacji. W dniu 2 stycznia 2006 r. powołano, Zarządzeniem nr 3 Prezesa Rady Ministrów, Międzyresortowy Zespół do Spraw Telewizji i Radiofonii Cyfrowej, który pracuje nad uzupełnieniem wspomnianej strategii o aspekty rynkowe i socjalne wdrożenia nowej technologii przekazu telewizyjnego. Minął rok a efektów pracy Zespołu nie widać. Tym samym nie następuje rozwój telewizji cyfrowej w Polsce. A przecież, jak przekonuje KRRiT oraz UKE, rozwój telewizji cyfrowej, a co za tym idzie dostęp do większej ilości programów TV - w tym głównie programów lokalnych, spowoduje zacieśnienie więzi społecznych w wielu regionach kraju. Natomiast usługi dodatkowe (np. e-lerning, e-banking, e-voting) udostępniane wraz z audycjami telewizyjnymi przyczynią się do rozwoju społeczeństwa informacyjnego. Niestety pomimo deklarowanej dobrej woli ze strony KRRiT oraz UKE (wcześniej URTiP) społeczeństwo Podbeskidzia nadal jest dyskryminowane w dostępie do informacji o swoim regionie. W przekonaniu kierowanego przeze mnie Stowarzyszenia istotną winę za zaistniałą sytuacje ponosi Telewizja Publiczna. Na moje wnioski o szybkie wdrożenie telewizji cyfrowej otrzymywałem odpowiedzi, że polskie prawo (przestarzała ustawa o radiofonii i telewizji) nie zawiera zapisów odnośnie licencjonowania działalności polegającej na nadawaniu programów telewizyjnych w technologii cyfrowej. Stowarzyszenie Media i Administracja dla Podbeskidzia kontynuowało jednak działania w celu uruchomienia nadajników w naszym regionie z dodatkowymi programami, kierując protesty do KRRiT, URTiP, Premiera i parlamentarzystów. W rezultacie otrzymaliśmy od URTiP informację, że istnieje możliwość uruchomienia emisji DVB-T na Podbeskidziu w ramach pracy eksperymentalnej. Z mediów dowiedzieliśmy się, że takie emisje są prowadzone już w Warszawie, Wrocławiu (transmisja programów TVP1, TVP2, POLSAT i TVN) a także w Rzeszowie (TVP1, TVP2 i TVP3). Było powszechnie wiadomo, że nazwanie tych emisji eksperymentalnymi było jedynie sposobem na umożliwienie wprowadzenia nowej technologii w warunkach ułomności polskiego prawa. Było powszechnie wiadomo, że po dostosowaniu prawa do rozwoju techniki (nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji oraz nowelizacja ustawy prawo telekomunikacyjne) emisje eksperymentalne przejdą automatycznie w emisje stałe, tak żeby widzowie, którzy nabyli specjalne przystawki do odbioru DVB-T (tzw. set-top-box’y) mogli je użytkować ze świadomością, że nie wyrzucili pieniędzy w błoto, na tymczasowy kaprys nadawców i urzędników. Z wielką satysfakcją przyjęliśmy uruchomienie w naszym regionie eksperymentalnej emisji DVB-T ze stacji Wisła - Skrzyczne na kanale 38 (nadawanie programów TVP1, TVP2 i TVP3). Wydawało się, że mieszkańcy Podbeskidzia uzyskają dostęp do programu regionalnego TVP3, a co za tym idzie do informacji o swoim regionie. Ludzie zaczęli nabywać odbiorniki cyfrowe DVB-T. Wpływ na sprzedaż tych urządzeń miała również świadomość, że w niedalekiej przyszłości uzyskamy dostęp do programów: POLSAT, TVN, TV4, TV PULS i być może innych. Jednakże z niewiadomych dla nas przyczyn Telewizja Polska S.A zlikwidowała całą ofertę programową dotyczącą Podbeskidzia. Nie pozwolono Telewizji Polsat, TVN, TV 4, TV Puls nadawać w multipleksie na kanale 38 w DVB-T. Pokrycie obszarowe i ludnościowe, jakie jest uzyskiwane ze stacji Wisła - Skrzyczne oraz ze stacji przemiennikowej Rajcza okazało się dużo gorsze niż to było przewidywane na podstawie teoretycznych rozważań w URTiP (obecnie UKE). Telewizja Publiczna nie wprowadziła dalszych swoich programów. Tymczasem społeczeństwo zakupiło dekodery do odbioru telewizji naziemnej w liczbie około 30 tys. szt. Naziemna telewizja cyfrowa DVB-T miała być najlepszym rozwiązaniem a stała się wielkim utrapieniem. Telewizja Publiczna wbrew zapisom Strategii przejścia z techniki analogowej na cyfrową w zakresie telewizji naziemnej zamierza stosować w swoich emisjach system kodowania obrazu MPEG-4/AVC zamiast MPEG-2, co spowoduje negatywne skutki społeczne, gdyż zakupione dotychczas dekodery będzie trzeba wyrzucić do kosza, a odbiorniki dekodujące MPEG-4, jeśli pojawią się w końcu na polskim rynku, będą znacznie droższe od urządzeń tego typu dla standardu MPEG-2. Kto zatem zrekompensuje poniesione przez społeczeństwo Podbeskidzia koszty zakupu, jak się okazuje niewłaściwych, dekoderów DVB-T? Być może widzowie „przełknęliby gorycz zakupu droższego dekodera, gdyby w zamian otrzymali satysfakcjonujący produkt – interesujące programy. Ponieważ oferta, czyli zawartość programowa jest najważniejsza – decyduje o ewentualnym sukcesie nowej technologii. Lecz ta sprawa pozostawia wiele do życzenia w Telewizji Publicznej. Głosy widzów o złej zawartości programowej nie docierają do realizatorów programów telewizyjnych – widz okazuje się być dobry jedynie do płacenia daniny. Może okazać się, że wdrożeniem telewizji cyfrowej DVB-T nie będzie zainteresowane społeczeństwo raz nabite w przysłowiową butelkę. Programy TVP1,TVP2, TVP3, TVP Polonia oraz TVP Kultura powinny służyć wszystkim widzom bez wyjątku oraz promować cały kraj. Czas rozłączny w TVP2 o godz. 18.00 miał służyć widzom, do których nie dociera sygnał TVP3 – zawładnięty dla centrum Katowic. Wobec rozbieżnych informacji przesyłanych do Stowarzyszenia przez TVP; UKE; KRRiT i TP EmiTel Sp. z o.o. odnośnie niemożności zapewnienia Podbeskidziu odbioru Regionalnego programu TVP3, w których to każdy z powyższych respondentów zrzuca winę za zaistniałą sytuację na pozostałych; proponuję zorganizować spotkanie kompetentnych przedstawicieli wymienionych firm (wraz z Prezesami) u nas w Żywcu. Pozwoli to, mam nadzieję, ustalić wspólnie sposób zapewnienia wszystkim telewidzom Podbeskidzia dobrego odbioru TVP3. Wspomniane spotkanie mogłoby zostać zorganizowane przez TVP (naturalnie przy pomocy naszego Stowarzyszenia), jako, że chodzi tu o zapewnienie ich produktowi (TVP3) możliwości dotarcia do szerszego audytorium. Byłoby wskazane, aby w rozważanym spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele władz państwowych z przedstawicielem Prezydenta Polski na czele. Może to gremium byłoby władne w końcu rozwiązać ten wieloletni węzeł gordyjski i wyznaczyć konkretną datę zakończenia (a nie rozpoczęcia) programu zapewnienia całemu Podbeskidziu odbioru TVP3. Pomimo wolnych częstotliwości na Podbeskidziu w miejscowościach: Węgierska Górka, Szczyrk Biła, Szczyrk Centrum – nie uruchamia się przemienników analogowo z przeznaczeniem dla telewizji regionalnej. Niestety Program TVP3 stał sie kolejnym programem Warszawskim. Nie zamontowano przez 5 lat anteny sektorowej kierunkowej aby zwiększyć moc nadajnika Wisła - Skrzyczne. To my jesteśmy winni złym ustawą a Decyzje zależne od humoru urzędnika. Pytam Kto prowadzi do bałaganu medialnego i mataczenia? Przewodniczący Stowarzyszenia Media i Administracja dla Podbeskidzia Marian Kastelik


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Blogi


reklama
reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Przepust dachowy średnicy 48mm

Przepust dachowy do kabli średnicy 48mm

89 zł Więcej...

Kabel HDMI 2.1 8K UHD 1,8m

Najnowszy kabel HDMI o długości 1,8m w wersji v2.1 dla...

39 zł Więcej...

Stojak alu ścienny AS Sat 60cm

Aluminiowy stojak ścienny 60cm niemieckiej firmy A.S. Sat z certyfikatem...

129 zł Więcej...