reklama
reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

BLOG: Wszystkie TVP3 Regiony z satelity?

dodano: 2013-07-22 15:07 | aktualizacja: 2013-07-22 16:46
autor: Janusz Sulisz/Daniel Gadomski | źródło: SAT KURIER 7-8/2013

TVP3 TVP 3 Trójka Niemały problem czeka platformy cyfrowe. Już we wrześniu ruszą lokalne kanały ośrodków Telewizji Polskiej pod szyldem TVP3 Regiony. Jeśli platformy satelitarne Cyfrowy Polsat i nc+ będą chciały stanowić alternatywę dla naziemnej telewizji cyfrowej, powinny znaleźć miejsce na transponderach dla wszystkich 16 regionalnych stacji TVP. W przeciwnym wypadku, skończy się jak zwykle, czyli z satelity zobaczymy jedynie TVP3 Warszawa. Byłby to błąd, bo we wszystkich cywilizowanych krajach świata telewizje regionalne można oglądać z satelity.



Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
Podobny problem mogą mieć kablówki, bo ograniczenie się do dwóch najbliższych, regionalnych TVP3, czyli tak jak jest w NTC, to swoiste ograniczenie i brak przewagi nad DVB-T. Jest jeszcze jeden aspekt sprawy z TVP3 Regiony, której nikt w tym zaściankowym kraju, jakim niewątpliwie jest Polska, nie dostrzega. Lokalne kanały TVP to możliwość pokazania się w Europie - pokazania kultury, sztuki, szans biznesowych, lokalnych potraw, produktów, itd. Dotąd nikt tego nie dostrzegał, ale czas to zmienić, by dzięki odkodowanym kanałom lokalnym, które powinny rywalizować między sobą, przyciągnąć pieniądze turystów i biznesu z Europy do najbardziej aktywnych regionów Polski.

Trzeba przyznać, że Polska pod względem lokalnych informacji w telewizji jest uboga, bo w regionach zwykle brakuje pieniędzy (nie ma reklamodawców), a na głównych antenach góruje Warszawa, więc królują „gadające głowy” i polityka. Przez słaby rynek reklamy poległa więc stacja TVN Warszawa, o innych regionach nie mówiąc, choć kiedyś sugerowano niesłusznie, że powstanie TVN Kraków. Tak się nie stało, a TVP Kraków, mimo kłopotów, odzyskała poważanie lokalnej widowni, głównie dzięki systematyczności i konsekwencji władz TVP.

Niemcy wzorcem dla lokalnych TV z satelity?

Inaczej jest u naszych zachodnich sąsiadów. Niemcy, którzy korzystają z niekodowanej emisji satelitarnej (ASTRA 19,2°E), nie mogą narzekać na brak telewizji regionalnej. Mają do dyspozycji nadawane w wysokiej rozdzielczości SR Fernsehen, WDR, SWR, Bayerisches Fernsehen, NDR Fernsehen, HR Fernsehen i MDR Fernsehen. Jakby tego było mało, są wersje tych stacji dla poszczególnych części landów lub miast, czyli pododdziały, np. WDR Studio Dortmund, Bayerisches Fernsehen Süd, NDR Fernsehen Hamburg. Pieniędzy na regionalne mutacje nie żałują też prywatni nadawcy. Stąd obecność, m.in. RTL Nord , Sat. 1 Hamburg und Schleswig-Holstein. Emitują oddzielne reklamy i serwisy informacyjne. Wyobraża sobie ktoś TVP Olsztyn – Giżycko na satelicie Eutelsat Hot Bird? Albo Polsat Małopolska lub TVN Śląsk z regionalnymi „Wydarzeniami” czy „Faktami”?

Niemcy, czy Francja wzorem dla Polski?

Wariant niemiecki jest wyjątkowo drogi, w końcu to najludniejszy kraj w Unii Europejskiej. Do tego jest tam wyjątkowo duża ściągalność abonamentu RTV, więc zawsze mogą sobie pozwolić na więcej niż TVP u nas. Rynek telewizyjny nad Wisłą bardziej przypomina ten nad Loarą. Telewizyjna trójka należy do regionów także we Francji. Tamtejszy odpowiednik nc+ (Canalsat) oferuje na satelicie dostęp do wszystkich lokalnych mutacji France 3. Zajmują aż dwa transpondery na satelicie ASTRA 19,2°E. Na każdym z nich jest 12 stacji. Problemu z oferowaniem stacji regionalnych nie ma też skandynawski Viasat. Jego klienci obejrzą regionalne mutacje TV2 (Dania), SVT (Szwecja) i NRK 1 (Norwegia). W Polsce, choć obie (kiedyś trzy) platformy zrobiły sukces na kanałach publicznej telewizji, to teraz nawet nie udają, że to one dyktują warunki, bo mają pojemności na satelicie. Z kolei TVP została zmuszona do postawienia na DVB-T i Internet, bo zabrakło pomysłu i konsekwencji na własną platformę z satelity.

Czy polskie platformy pójdą śladem zachodnioeuropejskich?

Mimo że nc+ ma umowę na wszystkie kanały telewizji publicznej, to nie oferuje ani TVP Info Kraków, ani TVP Info Wrocław. Zamiast tego proponuje, żeby abonenci kupili sobie niewielkie urządzenia do dekoderów - małe pendrive’y USB dla nbox’ów - dzięki którym mogą odbierać naziemną telewizję cyfrową, w tym dwa lokalne kanały TVP. W lepszej sytuacji są posiadacze BOX+ HD Philips, PVR BOX+ HD 500 GB PACE i PVR BOX+ HD 250 GB Philips (dekodery te mają wbudowane tunery do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej). Nikt nie patrzy tutaj na wygodę abonentów, brak konieczności instalacji dodatkowej anteny. Na zachodzie ta wygoda jest najważniejsza. Jednak Polska to inny kraj, gdzie za wszelką cenę próbuje się zarobić na tym, co jest za darmo, czyli na tym, co publiczne. Przy okazji nie szanuje się tego jako dobra narodowego.

Dlatego wątpliwe jest dołączenie wszystkich kanałów TVP3 Regiony na satelitach Eutelsat Hot Bird w dniu 1 września 2013 roku. Koszty pojemności na 13°E dla platform są niewspółmierne, zatem platformy nie mają interesu w tym, by promować lokalne kanały TVP. Poza tym, po co promować to, co polskie? Dlatego też wszystkie 4 najlepsze kanały informacyjne z tej pozycji są zakodowane. To postępowanie jest odwrotnością tendencji na świecie, gdzie kanały informacyjne są odkodowane i dostępne na każdym możliwym satelicie i kablówce.

Czas na ruch ze strony TVP!

I tu powinien zareagować zarząd TVP, biorąc pod uwagę coraz lepsze wyniki finansowe Telewizji Polskiej oraz przewidywany wzrost ściągalności abonamentu RTV w najbliższych latach, i zdecydować się na usunięcie wszystkich dystrybucyjnych kanałów TVP z transpondera ASTRY na 19,2°E, bo one i tak są w DVB-T i z satelity Eutelsat Hot Bird, i wstawić tam 16 niekodowanych kanałów TVP3 Regiony od wszystkich ośrodków Telewizji Polskiej. Miejsca niby mało, ale technika poszła do przodu i przy dobrej kompresji w MPEG-4 oraz pomocy operatora SES ASTRA zapewne dałoby się to zrobić. Nie ma co ukrywać, że nadawanie kanałów TVP1, TVP2, TVP Seriale, TVP Rozrywka i TVP HD kodowanych w starym, niedopasowanym do aktualnych potrzeb systemie NDS już nie ma sensu - wręcz generuje koszty kablówkom. Czasu zostało niewiele (do 2015), by TVP sama się przekonała, jak wiele może zrobić dla tej publicznej misji nie tylko w Polsce, ale także poza krajem.

W końcu wielu Polaków mieszka za granicą. Do tego, kilka dużych, zagranicznych platform (Sky DE, Canalsat, CANAL+ ES) jest nadawanych z ASTRY 19,2°E i zapewne łatwo dołączyłyby do swojej oferty niekodowane kanały TVP3 Regiony, a to dałoby gigantyczny zasięg tych stacji. Sky DE ma ponad 3,4 mln abonentów, Canalsat - ponad 5 mln, CANAL+ ES - 1,7 mln abonentów, więc łącznie to ponad 10 mln abonentów, nie licząc podobnej widowni w przypadku odbioru FTA. Trzeba wyciągnąć następujące wnioski: skoro nie ma pieniędzy w kraju, to może lepiej poszukać reklamy na rynkach zagranicznych?

TVP powinna iść drogą TV Trwam na satelicie?

Ktoś zadałby sobie pytanie, dlaczego TV Trwam woli nadawać z satelitów ASTRA, a nie Eutelsat Hot Bird? To proste! Ojciec Tadeusz Rydzyk doskonale wie, skąd ma najwięcej datków dla swojej stacji - niekoniecznie od polskich widzów z kraju, ale od krajanów z Niemiec i Francji! Ewentualne przejście tylko na pozycję 13°E mogłoby przynieść straty dla TV Trwam.

Owszem, o. Rydzyk marzy o darmowym wejściu na satelitę Hot Bird, bo zyskałby dodatkowo zasięg w Polsce, Włoszech i innych krajach, ale nie stać go na ekstra dzierżawę pojemności na najdroższej pozycji w Europie. Żadna z polskich platform nie dołączy tego kanału z byle powodu, bo to przedsięwzięcia czysto komercyjne.

TVP3 Regiony przyciągnie inwestorów do lokalnych społeczności

Telewizja Polska od jakiegoś czasu współuczestniczy w spotkaniach w ramach poszczególnych ośrodków regionalnych, głównie na uczelniach, by pokazywać, jak regionalna współpraca z uczelniami może pomóc TVP i tym uczelniom. Tylko gdzie tu będą z tego pieniądze? Pomysł może i mądry, bo pomoże tworzyć interesujące programy, przy okazji takiej współpracy, ale całą sztuką publicznych mediów jest przyciąganie lokalnych władz do telewizji, by te zauważyły, że dzięki pokazaniu się w TVP coś zaczyna dziać się w małym miasteczku, które czasami wręcz umiera z powodu bezrobocia i wyjazdów młodych do pracy za granicą.

Należy zauważyć, że podczas tzw. Miasteczek Cyfrowych, promujących naziemną telewizję cyfrową, nastąpił pierwszy etap powolnej integracji między TVP i lokalnymi władzami oraz zainteresowanymi firmami. I wszystko dało początek temu, co TVP powinna pociągnąć, jakby pójść za ciosem i kontynuować lokalne imprezy, które z czasem podniosą się do poziomu, o jakim marzy każda dyrekcja lokalnego ośrodka TVP. Od razu nie przybędzie setki reklam z tego powodu, ale powoli - trzeba popracować nad tym u podstaw.

Jeśli przybędzie więcej turystów, inwestorów zagranicznych, wzrośnie sprzedaż regionalnych produktów czy usług, to rynek ten odwdzięczy się Telewizji Polskiej i to na różne sposoby. Kółko się zamknie, a lokalne rynki przejmie pod swoje skrzydła Telewizja Polska, zostawiając komercyjne stacje bez dostępu do lokalnych reklam. A przecież o reklamę ostatnio tak trudno, to i warto sięgnąć tam, gdzie nikt nie sięga - rynek zagraniczny i lokalny dla polskich stacji telewizyjnych stoi otworem. To właśnie TVP ma do niej najbliżej, głównie poprzez 16 ośrodków regionalnych. Może trudno to zrozumieć z wysokości zarządu na Woronicza, ale ostatnie podróże po kraju może przybliżą ich do tych samych wniosków, jakie mają autorzy tego artykułu. Braliśmy udział w kilku Miasteczkach Cyfrowych, rozmawialiśmy z lokalnymi władzami i wiemy, jakie są ich oczekiwania. Więcej i częściej takie imprezy, i integracja lokalnych społeczności, dzięki publicznej Telewizji Polskiej. Mniej gadających głów, polityki, a właśnie więcej lokalnych programów. Takie są oczekiwania!

Dlaczego TVP z satelity? DVB-T i Internet to za mało!

Może wyglądać na to, że Telewizja Polska zaczęła nadmiernie angażować się w rozwój kolejnych stacji tematycznych, udostępniając je kablówkom i platformom, a także na potrzeby multipleksów DVB-T i Internetu. Wynika to z chęci zarobku, ale też rezygnacji z własnej platformy satelitarnej. To fakt, że NTC i Internet to właściwy kierunek rozwoju i budowy zasięgu, ale nie może być jedynym, bo każdy z nich ma jakieś ograniczenia.

DVB-T to tylko zasięg krajowy, żeby nie powiedzieć, że lokalny. Do tego nie ma tam miejsca na wszystkie kanały TVP. Należy zwrócić uwagę, że nie ma wymiany lokalnych informacji i programów między oddalonymi ośrodkami regionalnymi TVP, np. Gdańsk i Rzeszów. Widzowie z Warszawy lub Norymbergi nie zobaczą TVP Katowice czy TVP Opole (zadajmy to pytanie: dlaczego nie?), ale za to z satelity zobaczą lokalne kanały z... Niemiec.

Przekaz programów TVP w Internecie też nie zawsze jest idealny (wystarczy niska prędkość i są z tym kłopoty, nie wytrzymują serwery, itd.). Inna sprawa, że program w Internecie budzi znikome zainteresowanie u starszych osób lub zagranicznych widzów, skoro nie ma go w dekoderze satelitarnym obok innych stacji. Jest jeszcze jeden aspekt, a mianowicie uzupełnienia multipleksów DVB-T, bo przecież nie wszędzie, szczególnie w górach, ten zasięg jest. Część widzów już dawno sobie z tym poradziło, bo analogowe nadajniki były równie słabe. Dlatego oglądają kanały znane z analogu z platform satelitarnych, ale już bez lokalnej wersji TVP Info, bo w platformach jest tylko... TVP Warszawa.

Przy okazji „dzikiej cyfryzacji” na bazie płatnych platform, nastąpiło odcięcie od lokalnych informacji, bo nie ma kanału TVP Kraków czy TVP Olsztyn z satelity. Z tego powodu regionalne ośrodki TVP wiele straciły, bo długo miały małe szanse, by dostać się z własnym programem na anteny TVP Info (Warszawa) lub TVP1/TVP2. Lokalne ośrodki TVP teraz długo będą musiały odzyskiwać popularność, ponieważ straciły ją przez ograniczenie ich własnego czasu antenowego i brak lokalnych produkcji. Niekodowany przekaz satelitarny - by je wzmocnił programowo i reklamowo - trzeba zaryzykować.

Więcej z abonamentu RTV

Na szczęście dla TVP, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji prognozuje, że w przyszłym roku wpływy z abonamentu RTV sięgną już około 650 mln zł. Oznaczałoby to wzrost aż o 23 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Z prognoz KRRiT wynika, że 54,5 proc. z 650 mln zł dostanie TVP. Polskie Radio otrzyma 24,3 proc., a spółki regionalne rozgłośnie Polskiego Radia - 21,2 proc. W poprzednich latach TVP otrzymywała od 44 do 45 proc. z abonamentu. O zwiększenie udziału telewizji publicznej we wpływach z abonamentu słusznie apelował w ubiegłym roku prezes TVP, Juliusz Braun.

Od 2014 roku zaczną obowiązywać wyższe składki abonamentu RTV. Po podwyżce opłata za używanie odbiornika radiowego wyniesie 5,90 zł/mc, a opłata za używanie odbiornika telewizyjnego lub radiowego i telewizyjnego 19,30 zł/mc. Obecnie za korzystanie z radia powinniśmy płacić 5,65 zł, a za telewizor lub radio i telewizor obowiązuje stawka 18,65 zł/mc. Do tego, coraz bardziej poprawia się egzekucja zaległych opłat oraz rośnie liczba zarejestrowanych abonentów RTV. Wzrasta świadomość Polaków, że trzeba opłacać abonament RTV. Wpływy są też większe za sprawą poprawy skuteczności Poczty Polskiej w ściąganiu zaległych opłat za minione lata.

Jeśli wpływy z abonamentu RTV rosłyby w tym tempie, to wkrótce TVP powinna mieć się całkiem dobrze. To powinno wpłynąć na zarząd, by podjął decyzję o dzierżawie pojemności satelitarnych dla TVP3 Regiony w celu wypełniania publicznej misji. Myślę, że Polacy zauważą to i odwdzięczą się, widząc niekodowane, lokalne programy z Podlasia czy Lubelszczyzny na satelicie w celu promowania poszczególnych regionów Polski. Co ciekawe, TVP nie musi tu obawiać się o prawa do programów lokalnych, bo te treści byłyby tworzone w kraju. Nie byłoby ograniczeń, jak dla treści sportowych czy filmowych.

Gdyby uruchomiono odkodowaną transmisję 16 kanałów TVP3 Regiony z satelity ASTRA (lub HOT BIRD), to automatycznie polskie platformy i kablówki musiałyby z tego skorzystać, czyli oglądalność wzrosłaby jeszcze bardziej. Pośrednio wzrosłaby też cena za czas reklamowy w tych stacjach. Na razie regionalne ośrodki TVP mają duże problemy z pozyskiwaniem reklam. Umieszczenie na 19,2°E jest bardziej możliwe, bo na tej pozycji jest aż 12-14 wolnych transponderów, podczas, gdy na 13°E już prawie nie ma wolnych pojemności. W przyszłości może nawet dojść do tego, że jedna z polskich platform będzie nadawać programy z dwóch pozycji satelitarnych, np. nc+ z ASTRY, bo jej udziałowiec (Vivendi - CANAL+) ma możliwość wykorzystania oferty programowej z transponderów z francuskiej platformy Canalsat czy hiszpańskiej CANAL+ ES. Pamiętać należy, że z 19,2°E wystarczy mniejsza antena 60 cm lub konwerter Monoblock dla równoczesnego odbioru 13°E + 19,2°E.

Wnioski

Zarząd TVP powinien rozważyć, czy pojawienie się 16 niekodowanych stacji TVP3 Regiony z satelity ASTRA (tam jest dzierżawiony transponder TVP) nie byłoby krokiem do przodu, generującym dochody w przyszłości. Nie chodzi tu o tworzenie sztucznej platformy satelitarnej, ale o racjonalne wykorzystanie tego miejsca oraz pokazanie widzom, że oto TVP otwiera się na potrzeby regionów oraz Polaków za granicami (w zasięgu wiązki satelity). Po zakończeniu cyfryzacji pod koniec lipca 2013 to kolejne wyzwanie dla Telewizji Polskiej. To prawdziwa publiczna misja!

Polecamy ten artykuł w całości w wersji drukowanej w najnowszym wakacyjnym wydaniu SAT Kuriera 7-8/2013.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Janusz Sulisz


reklama
reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Konwerter Twin Televes

Podwójny konwerter Universal Twin hiszpańskiej firmy Televes o współczynniku szumów...

79 zł Więcej...

SAT Kurier abonament za 2021 rok

Roczna prenumerata magazynu SAT KURIER w 2021 r. z wysyłką...

89 zł Więcej...

Tivusat: Black card + CAM w UHD

Najnowsza karta Tivusat tzw. Black card z modułem CAM v.1.4...

790 zł Więcej...