reklama
reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

BLOG: 1 mln dekoderów u Polaków za granicą

dodano: 2013-04-30 10:06 | aktualizacja: 2013-04-30 15:35
autor: Janusz Sulisz | źródło: RzP

Dekoder nbox Żeby oglądać polską telewizję na obczyźnie, prawie milion Polaków zabrało dekodery telewizji satelitarnej ze sobą. A to zabronione - napisała "Rzeczpospolita", na podstawie "rewelacyjnych" badań zamówionych przez Nielsen Audience Measurement. Co w tym dziwnego, że dekodery polskich platform satelitarnych (Cyfrowego Polsatu, CYFRY+ i n-ki) wylądowały poza Polską? To normalne - nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Czy to nielegalne, czy też zabronione? Raczej tolerowane przez platformy lub legalne w przypadku kart/dekoderów prepaid. Wydaje się, że Rzeczpospolita i Nielsen robią aferę z niczego!



Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

Zasięg satelity pozwala na odbiór.
Polacy, którzy opuszczają kraj za pracą, wyjeżdżając do Wielkiej Brytanii, do Irlandii, do Niemiec czy Norwegii, zwykle od razu lub nieco później decydują się na zabranie ze sobą karty lub dedykowanego dla płatnej platformy dekodera satelitarnego, bo dzięki polskim kanałom z satelity za granicą czują się jak w domu. Znam przypadki nafciarzy, którzy oglądają polskie kanały na pustyni w Libii czy naukowców na stacji na Spitsbergenie. Podobnie było z polskimi żołnierzami w Iraku, a później w Afganistanie. To jeden z możliwych stałych kontaktów z krajem - wszystko przez satelitę. Gdy nie ma Internetu, to staje się jeszcze ważniejszy kontakt.

Odbiór płatnych kanałów satelitarnych dla polskich widzów jest możliwy daleko poza granicami kraju, bo to zależy od zasięgu satelity Eutelsat HOT BIRD 13°E, a ten jest naprawdę duży od Egiptu i Libii po Spitsbergen i Islandię oraz od Afganistanu, Iranu po Wyspy Kanaryjskie. Polskich kanałów niekodowanych (FTA) jest zbyt mało z satelitów HOT BIRD i ASTRA - nie są one interesujące (głównie muzyczne, a te są popularne w Azji!). Nawet kanały publicznej Telewizji Polskiej z ASTRY są w większości zakodowane. Do tego płatne platformy satelitarne i kablówki zagranicą nie mają żadnego interesu w tym, by nadawać polskie kanały, bo Polacy wolą wybrać tańszy wariant, czyli zamontować własną antenę satelitarną i oglądać z polskiego dekodera.

Problemy z instalacją anten zagranicą.
Polacy zagranicą często mają duże problemy z instalacją anten satelitarnych w wynajmowanych domach i mieszkaniach. Tak bywa w Anglii, Irlandii, Niemczech, Francji czy Austrii. I tu Polacy też sobie radzą jak mogą! Ukrywają anteny za kominem, za oknem w pokoju (dobrze ustawiona też będzie działać!), albo instalują płaskie anteny satelitarne z nalepką maskującą, że to panel fotowoltaiczny. Inna sprawa, że prawo UE gwarantuje to, że jeśli w instalacji zbiorczej/kablowej nie ma kanałów w wersji językowej kraju imigranta, to administrator nie ma prawa blokować instalacji anteny satelitarnej i powinien wskazać miejsce jej zamontowania. Tu warto wskazać przypadek nagłośniony kilka lat temu przez media francuskie, gdy imigranci z Algierii mieszkający w blokach w Marsylii masowo instalowali anteny na satelitę 16°E, gdzie były algierskie kanały. Francuski administrator walczył z tymi nielegalnymi antenami do czasu, gdy Algierczycy zbuntowali się i udowodnili mu, że mając cichy układ z miejscową kablówką, miał w tym interes, by nie było niby nielegalnych anten satelitarnych. Powołali się też na prawo UE i sprawę wygrali.

Czy to jest zabronione lub nielegalne?
I tak i nie! Nie ma co ukrywać, że wszystkie platformy i płatni nadawcy w Europie mają z tym problem, że ich dekodery krążą po Europie czy Afryce. Głównie chodzi o prawa autorskie do transmisji sportowych i filmów. Dlatego, aby być krytym w stosunku do posiadaczy praw telewizyjnych, platformy mają wpisane w regulamin odpowiednią formułkę, która wskazuje, że korzystanie z usług jest dozwolone na terenie danego kraju (szkoda, że nie UE?!). I tu dochodzi do paranoi, bo prawami do filmów zarządzają Amerykanie, którzy z geografii są słabi i UE to nie Polska czy Czechy i na odwrót. Z prawami do imprez sportowych też jest bałagan, bo często niemiecka ZDF nadaje piłkarski mecz, który jest nadawany z satelity w wersji FTA, podczas ten sam mecz nadawany przez którąś z polskich stacji sportowych musi być zakodowany. Podobnie jest z RTL i F1 - transmisje odkodowane, a Polsat z satelity zakodowany.

Przegrał nawet Sky UK!
Znany jest przypadek walki z dekoderami i kartami albańskiej platformy DigitAlb, które masowo trafiały do brytyjskich i irlandzkich pubów i domów. Karty DigitAlb pozwalały na dekodowanie w Conax prawie wszystkich lepszych transmisji meczów Premier League i rugby. To nie spodobało się BSkyB, bo odbierało im gigantyczne kwoty za specjalne kontrakty na pokazywanie Premier League w pubach z dekoderów platformy Sky UK. Mimo zaangażowania armii prawników, Sky UK przegrał sprawę z jednym pubów. Inna sprawa, że wiele pubów w Polsce i całej Europie ma dekodery zagranicznych platform, m.in Sky UK czy karty Al Jazeera Sport, by pokazywać sportowe transmisje, których nie pokazują lokalne płatne stacje. Ten proceder trwa przez lata. Są nawet specjalne firmy, które handlują odpowiednimi kartami i dekoderami. Sky UK próbował ten proceder zablokować, żądając, by każdy ich dekoder był podłączony do lokalnej linii telefonicznej w Wielkiej Brytanii. Ale i na to znaleziono sposób, instalując odpowiednie symulatory, że dekoder jest na Wyspach, a faktycznie jest w Polsce lub na Wyspach Kanaryjskich w domu brytyjskiego emeryta. Montowanie GPS w dekoderze to jakiś pomysł z piekła rodem?

Polskie platformy tolerują dekodery zagranicą.
Taka jest prawda, bo platformy są oficjalnie kryte, ale zależy im na jak największej liczbie systematycznie płacących abonentów, a Polacy zagranicą dobrze zarabiają, więc stać ich na płacenie najwyższych pakietów, tych sportowych. Stąd tak duży procent abonentów, którzy de facto mają dekodery i karty poza krajem. Tolerancja platform trwa do czasu, gdy są z takiego abonenta pieniądze, a dekoder/karta po ew. zakończeniu umowy wróci do platformy. Dlatego są kaucje i opłaty za brak zwrotu karty, np. CYFRA+ (nc+) żądała 300 zł.

Można też poradzić sobie inaczej, bo prawie każda polska platforma ma w ofercie jakąś formę prepaida, a to w formie dekodera, który jest na własność, albo modułu CI/CI+, ten ostatni razem z kartą bardzo łatwo zabrać do kieszeni i polecieć zagranicę. Nie ma formalnej umowy, a platformy mają wliczone w ryzyko, że karta zostanie utracona, albo, że jest zagranicą. Takie prepaidowe oferty też są bardzo popularne i chyba tu nie ma mowy o nielegalności ich zabrania poza Polskę. Te oferty stają się coraz bardziej popularne, choćby karty Telewizji Na Kartę (TNK).

Lepiej tolerować dekodery niż sharing!
Platformy powinny pamiętać, że lepiej po cichu tolerować fakt, że dekodery i karty wyjeżdżają zagranicę niż mieć poważniejszy problem - sharing, który całkowicie pozbawia platformy wpływów, dając zarobić oszustom, którzy udostępniają z jednej karty platformy sygnał po Internecie wielu osobom, zarabiając na tym niemałe pieniądze. To jest poważniejszy problem niż ten, który nagłaśnia "Rzeczpospolita". Inna sprawa, że Unia Europejska powinna wreszcie zająć się sprawą, by każdy obywatel UE, przemieszczając się, nie miał tego typu problemów, że jest podejrzewany za to, że chce legalnie zapłacić za telewizję, którą chce oglądać, a nie za tą, która się mu na siłę wciśnie.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Janusz Sulisz


reklama
reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

nc+ telewizja na kartę + moduł CI+ 4K ECP

CAM CI+ 4K ECP z odbiorem TVP 4K, CANAL+ 4K...

199 zł Więcej...

Kabel HDMI biały płaski 2.1 8K UHD 3,0m

Płaski, biały kabel HDMI o długości 3,0m w wersji v2.1...

79 zł Więcej...

Nagrywarka 4K UHD HyperCap II Duo

Nagrywarka (grabber) i streamer sygnału HDMI w wysokiej jakości, bezpośrednio...

1 890 zł Więcej...