reklama
reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Ekstraklasa liczy na rekordową kwotę ze sprzedaży praw

dodano: 2022-06-06 12:43
autor: Anita Kaźmierska | źródło: Ekstraklasa/meczyki.pl/satkurier.pl

Marcin Animucki Ekstraklasa meczyki.pl 240 mln zł - tyle Ekstraklasa wypłaciła klubom piłkarskim w sezonie 2021/22. To o blisko 10 mln zł więcej niż w poprzednim sezonie. Teraz spółka zarządzająca rozgrywkami i pozyskująca przychody dla ligi jest w trakcie przetargu obejmującego prawa do transmisji meczów na cztery sezony, od 2023/24 do 2026/27. Prezes zarządu Ekstraklasy, Marcin Animucki, powiedział, że spółka będzie dążyła do tego, by pula środków po raz kolejny okazała się rekordowa. Kto weźmie udział w przetargu?

ekstraklasa.org/satkurier.pl
PKO BP Ekstraklasa transmisje


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
240 mln zł dla klubów Ekstraklasy

Ekstraklasa wypłaciła klubom PKO BP Ekstraklasy w sezonie 2021/22 łącznie 240 mln zł. To nie tylko o blisko 10 mln zł więcej niż w poprzednim sezonie, ale jednocześnie o 135 mln zł więcej niż dekadę temu, kiedy kluby Ekstraklasy dzieliły się kwotą 105,2 mln zł w sezonie 2011/12.
 

- To kolejny sezon, w którym zwiększyliśmy pulę wypłat dla klubów. Jej trzon stanowią kontrakty z głównymi nadawcami telewizyjnymi i partnerami marketingowymi, ale w trakcie sezonu pracujemy też nad tym, żeby do tych środków móc dodać coś więcej, na przykład poprzez dodatkowe umowy na prawa międzynarodowe czy umowy marketingowe. Jednocześnie, bardzo ostrożnie wydajemy pieniądze. Dzięki temu udaje się nam wypracować dodatkową pulę dla klubów. Ma to duże znaczenie zwłaszcza w sytuacji, gdy liga liczy 18, a nie jak jeszcze niedawno 16 klubów i środki są dzielone na więcej podmiotów. Ten czynnik miał istotny wpływ na tegoroczne kwoty przypadające klubom, choć warto zauważyć, że mistrz i kluby z podium otrzymały za ten sezon kwoty bardzo zbliżone do tych sprzed roku - powiedział Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA.

Na szczycie tabeli finansowej PKO Bank Polski Ekstraklasy uplasował się mistrz Polski, Lech Poznań, który otrzymał ok. 28,66 mln zł. Kasy drugiego Rakowa Częstochowa oraz zajmującej trzecie miejsce Pogoni Szczecin zasiliły zbliżone do siebie kwoty - odpowiednio: ok. 22,61 mln zł i ok. 21,53 mln zł.

Lechia Gdańsk, która z czwartego miejsca zapewniła sobie udział w europejskich pucharach, otrzymała za grę w minionym sezonie ok. 17,78 mln zł. Co ciekawe, czwarte miejsce przyniosło Lechii w rozegranym właśnie sezonie więcej środków niż zespołowi zajmującemu czwarte miejsce w sezonie wcześniejszym (wówczas Śląsk Wrocław). To głównie efekt wyników sportowych w poprzednich sezonach (ranking historyczny) oraz wypłaty z programu Pro Junior System.
 
 

- PKO BP Ekstraklasa to liga, która systematycznie uzyskuje największe wpływy w Polsce i żadna inna dyscyplina sportu nie zapewnia swoim klubom tak znaczących środków. Prawie połowa dzielona jest po równo, niezależnie od uzyskanego miejsca w rozgrywkach. Pozostała część nagradza wysiłek na boisku, a także rozwój sportowy. Ta właśnie pula pokazuje, że osiągnięcia sportowe nie tylko w jednym sezonie, ale systematycznie osiągane na przestrzeni kilku lat, opłacają się najbardziej. Sukces na tym polu zapewnia wysokie środki niezależnie od zmian w systemie rozgrywek. My - jako spółka zarządzająca prawami do rozgrywek - pracujemy cały czas nad tym, aby sukces finansowy ligi był powtarzalny. W efekcie kluby mają dziś do podziału kwotę o 135 mln wyższą niż w sezonie 2011/12, kiedy wchodziłem do zarządu Ekstraklasy. To ogromny wzrost wypracowany w ciągu minionej dekady dzięki kolejnym coraz wyższym kontraktom mediowym i marketingowym. Teraz jesteśmy w przededniu wyłonienia partnerów mediowych na kolejne cztery lata i będziemy dążyć do tego, by pula środków na sezony 2023/24 - 2026/27 po raz kolejny okazała się rekordowa - skomentował Marcin Animucki.

Walka o prawa do Ekstraklasy na sezony od 2023/24 do 2026/27

16 maja br. Ekstraklasa wysłała dokumentację przetargową do 25 podmiotów. Są to podmioty, zarówno z Polski, jak i zagranicy, z którymi spółka prowadziła rozmowy już wcześniej. Z większością z nich przedstawiciele Ekstraklasy spotkali się podczas październikowych targów SPORTEL w Monako.

20 maja br. Marcin Animucki w programie „1 na 1” prowadzonym przez Tomasza Włodarczyka, dziennikarza Meczyki.pl, mówił o tym, jak dziś wygląda sytuacja w wyścigu o prawa telewizyjne.
 

- Myślimy o tym, jak doprowadzić, by zarówno pod kątem dystrybucji, jak i wartości praw osiągnąć sukces. Jestem dobrej myśli, konkurencyjność jest bardzo wysoka. [...] Przygotowaliśmy tym razem ofertę składającą się z pakietu wszystkich meczów Ekstraklasy w ramach głównego pakietu z możliwością sublicencji do telewizji/Internetu otwartego, tak aby mecze pierwszego czy drugiego wyboru nadal były takim interesującym obrazkiem, żeby przyprowadzać nowych kibiców. [...] Telewizja otwarta napędza telewizję płatną. Też widzimy dużą dynamikę jeżeli chodzi o oglądanie meczów w Internecie, czy to CANAL+ online czy to tvpsport.pl - także tam widzimy wzrosty - powiedział Marcin Animucki.

CANAL+ vs Viaplay?

Według nieoficjalnych informacji, zakupem praw do transmisji PKO BP Ekstraklasy w sezonach od 2023/24 do 2026/27 najbardziej zainteresowani są CANAL+ Polska i Viaplay. Pierwszy z tych podmiotów posiada prawa mediowe do końca sezonu 2022/23, natomiast drugi - wywodzący się ze Skandynawii - chce szturmem zawojować polski rynek transmisji sportowych dokonując agresywnych, długoterminowych i kosztownych przejęć. W swojej ofercie ma już m.in. Premier League, Bundesligę, Ligę Europy UEFA czy Formułę 1.

Mówi się, że CANAL+ nie może pozwolić sobie na kolejną stratę praw piłkarskich, po utracie Premier League i Bundesligi (zostałaby mu tylko hiszpańska LaLiga dzielona z Eleven Sports i francuska Ligue 1). Natomiast Viaplay może dążyć do tego, by cały najważniejszy futbol mieć u siebie, a że jest międzynarodową grupą z wieloletnim doświadczeniem i dużym kapitałem, może pozwolić sobie na ostrzejsze zagrania. Walka na pewno będzie zacięta. Eksperci mówią o kwocie nawet 300 mln zł za sezon.

DAZN i Amazon również w grze?

Marcin Animucki zapytany przez dziennikarza Meczyki.pl o to, czy Viaplay stanie do boju z CANAL+, powiedział, że spółka nie zamyka się tylko na polski rynek.
 

- Moje pierwsze spotkanie z Viaplay miało miejsce w 2014 roku, kiedy przygotowywaliśmy się do sprzedaży praw na lata od 2015/16 do 2017/18. Już wtedy byliśmy w dość zaawansowanych rozmowach po ich wyjściu z rynku rosyjskiego. Wówczas nie byli jeszcze gotowi, my chyba też nie.

Dzisiaj po tych wielu latach przede wszystkim tym, nad czym głowią się tak zwani newcomers, czyli podmioty, które chcą wejść do Polski, jest to, jak dużo logistyki, jak dużo różnych przedsięwzięć muszą podjąć, by wejść na polski rynek.

My naprawdę jesteśmy gotowi do przyjęcia, czy to Viaplay Group czy DAZN czy Amazona (z nimi też rozmawiamy). Bo tak naprawdę clou takiego największego logistycznego pomysłu jest to, jak wyprodukować te mecze, jak je dostarczyć do nadawcy.

Ekstraklasa Live Park to jest moim zdaniem znakomity plan. Kiedyś było to tworzone, żeby uruchomić własny kanał. Ten własny kanał też może jeszcze w Polsce kiedyś zafunkcjonuje. Dzisiaj mamy fajną współpracę z broadcasterami obecnymi, być może ciekawą w przyszłości z nowymi. Nie zamykamy się tylko na rynek polski. Bardzo szeroko rozmawiamy w Europie. Także sprzedaż praw na rynku międzynarodowym pomogła nawiązać tego rodzaju kontakty

- powiedział Marcin Animucki.

Odnosząc się do produkcji transmisji z meczów Ekstraklasy, dodał, że liga ma znakomitą jakość produkcji telewizyjnej.
 

- 100 meczów produkowanych w technologii 4K, to też jest ważne dla niektórych nadawców. Wszystkie pozostałe pokazywane w jakości HD. Nasze dwa wozy, w które zainwestowaliśmy w sumie ponad 40 mln zł. To wszystko budowane jest krok po kroku. Mamy też co roku nowinki: wszystkie kwestie związane ze statystykami, z danymi fitness. Staramy się budować to na najwyższych standardach. Tak samo jak staramy się budować bardzo mocne jądro jeżeli chodzi o zespół ekspercki sprzedający prawa mediowe. Wzorujemy się tu na Bundeslidze - podkreślił prezes Ekstraklasy.

W rozmowie dziennikarza Meczyki.pl z Marcinem Animuckim z nie zabrakło nawiązania do poprzednich przetargów:
 

Rynek bardzo się zmienia. Pamiętam 2015 rok, kiedy wydawało się, że jest tylko CANAL+ i Polsat, a pojawił się Eleven Sports. Od roku widzimy bardzo mocne posunięcia jeżeli chodzi o nabywanie praw przez Viaplay (Bundesliga pokazywana od roku, od kolejnych rozgrywek Premier League, także Formuła 1). Gdyby do tego portfolio dodać Ekstraklasę, to pokazuje, że to jest bardzo mocna konkurencja i dużo może namieszać. Niemniej jednak wszystko w swoim czasie.

Zdaniem prezesa Ekstraklasy, na razie jest jeszcze za wcześnie na to, by transmisje wszystkich lig piłkarskich w Europie były dostępne wyłącznie w platformach streamingowych.
 

- Przez wiele ostatnich lat widzimy, jak bardzo wzrasta liczba materiału oglądanego w platformach streamingowych. W zeszłym tygodniu widziałem badania, które pokazały, że więcej materiałów wideo jest oglądanych w serwisach streamingowych niż w telewizji, więc następuje przeskok. Przykładem są też ruchy, które widzimy na rynkach zagranicznych: prawa do ligi włoskiej we Włoszech powędrowały do platformy streamingowej DAZN. [...] Czy wszyscy w Europie przejdą na platformy streamingowe? Myślę, że na to jest jeszcze za wcześnie, ale dość zaawansowane rozmowy prowadzimy właśnie z DAZN czy a Amazonem (właścicielem praw do Ligue 1 we Francji, niedawno otworzył biura w Polsce, otworzył serwis pod kątem polskim użytkowników).

[...] Pamiętajmy o perspektywie - mówimy o postępowaniu dotyczącym lat 2023-2027, czyli tak naprawdę o czymś, co się zakończy za pięć lat. Zobaczymy też, jak Viaplay finalnie poradzi sobie z rozgrywkami Premier League, bo tam na pewno te standardy będą jeszcze bardziej podnoszone

- dodał Marcin Animucki.

Kiedy rozstrzygnięcie przetargu?

Jak poinformował prezes Ekstraklasy, na przełom maja i czerwca planowane były dodatkowe spotkania z nadawcami, obejmujące warsztaty, pytania, odpowiedzi. Spółce zależy, by zrobić to bardzo transparentnie, tak aby cały rynek wiedział, w którą stronę może to pójść.

Pierwsze oferty mają spłynąć pod koniec czerwca, wówczas Ekstraklasa będzie analizować, czy są to wystarczające oferty i zamknie proces, co dałoby szansę podpisania umów w kolejnych tygodniach, czy też przejdzie do jakiejś fazy drugiej, gdzie będzie jeszcze negocjować kwestie związane z dystrybucją, zapewnieniem dobrego marketingu wokół Ekstraklasy lub wartością praw.

Marcin Animucki powiedział, że chciałby znać finalne rozwiązania najpóźniej do końca 2022 roku, tak aby też przygotować, czy to nowego partnera czy nowy pomysł na pokazywanie ligi, czy też doprowadzić do tego, że Ekstraklasa wdroży wszystkie rozwiązania pod kątem sezonu 2023/24 jeszcze w końcówce kolejnego sezonu.



Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Biznes


reklama
reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik DVB-T/T2 Wiwa H.265 Mini HEVC

Cyfrowy odbiornik DVB-T/T2 z HEVC/H.265 marki Wiwa dla Naziemnej Telewizji...

119 zł Więcej...

Antena TELE System PF85 grafit

Włoska, stalowa antena podświetlana PF85 znanej firmy TELE System, z...

159 zł Więcej...

Odbiornik Octagon SF8008 Combo UHD 4K S2X

Octagon SF8008 Combo UHD 4K S2X - nowy odbiornik UHD...

549 zł Więcej...