reklama
reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Antarktyda - kraina wiecznych śniegów

dodano: 2017-04-04 11:37 | aktualizacja: 2017-04-19 17:59
autor: Tomasz Bobrowski | źródło: SAT Kurier 1/2011, 2/2011

Antarktyda Najbardziej lubię wyjeżdżać w niedostępne rejony na Ziemi, takie jak góry, arktyczna tundra czy lodowce Antarktyki. Tak się złożyło, że większość z moich wizyt w Arktyce czy Antarktyce to były dosłowne podróże z anteną. Poprzednio opisałem moje wizyty na Spitsbergenie, w polskiej bazie arktycznej, gdzie w 2002 r. uruchomiłem antenę do odbioru polskiej telewizji, a w 2005 i 2009 - systemy Internetu satelitarnego. W tym wydaniu przedstawię moją podróż z anteną do Polskiej Stacji Antarktycznej PAN im. Henryka Arctowskiego w Antarktyce.

Antarktyda


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

Stacja ta istnieje od 1977 r. Jej założycielem był wybitny polarnik, naukowiec i wieloletni dyrektor Zakładu Biologii Antarktyki PAN, Stanisław Rakusa-Suszczewski. Już w grudniu 1976 r., Rada Ministrów podjęła decyzję o budowie Polskiej Stacji i w tym samym miesiącu na statkach „Dalmor” i „Zabrze” wypłynęła z Gdyni pierwsza wyprawa założycielska. 28 stycznia 1977 r. została rzucona kotwica w Zatoce Ezcurra, a Stanisław Rakusa-Suszczewski podjął decyzję o budowie stacji na Wyspie King George, w Zatoce Admiralicji. W lipcu 1977 r. Polska zostaje konsultatywnym sygnatariuszem Układu Antarktycznego, jako jeden z niewielu krajów posiadających własną stację badawczą. Patronem stacji został Henryk Arctowski, pierwszy polski polarnik, który pod koniec XIX w. wraz z Antonim Dobrowolskim i Realdem Amundsenem
zostali uwięzieni na statku „Belgica” na 377 dni w lodach Antarktyki, po osiągnięciu 71°31’S.
 
Henryk Arctowski - pierwszy polski polarnik

Rozładunek zaopatrzenia odbywa się z pomocą pojazdów wojskowych amfibii „PTS” i zwykle trwa klika dni, w zależności od stanu morza. Takim też pojazdem została przetransportowana antena nadawczo-odbiorcza oraz stalowy maszt wykonany w Gdyni. Już w czasie rozładunku zająłem się naprawą i konfiguracją wewnętrznej sieci komputerowej, opartej głównie o technologie bezprzewodową WiFi. Sieć ta łączy ze sobą klika budynków, odległych od siebie o kilkaset metrów i często zasłaniających się wzajemnie. W tym czasie ustawiony został tymczasowy maszt, a na nim antena satelitarna, którą ustawiłem na właściwy kierunek. Obok anteny wykonany został fundament pod maszt, tak, że w ciągu mojego 2-tygodniowego pobytu beton zdążył się związać. Ostatniego dnia mojego pobytu antena została przeniesiona z tymczasowego masztu na masz stały i ponownie ustawiona.
 

Na początku istnienia Stacji, łączność z krajem była utrzymywana z pomocą radiostacji „Mewa” na falach krótkich. Łączność ta była dostępna tylko w sprzyjających warunkach dobrej propagacji, za pośrednictwem „Gdynia Radio”. Kilka lat temu zostały na Stacji zainstalowane telefony satelitarne Inmarsat oraz Iridium. Koszt rozmów telefonicznych z krajem przez te telefony to klika dolarów za 1 minutę połączenia. Transmisja danych kosztowała Zakład Biologii PAN już tysiące dolarów. Pamiętam zebranie uczestników wyprawy, które odbyło się pierwszego dnia po przyjeździe. Dyskutowano wtedy, czy każdemu należy się 10 czy 15 min rozmów miesięcznie z krajem na koszt PAN. Nikt nie spodziewał się, że za kilka dni problem przestanie istnieć.
 


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Antarktyda i Arktyka


reklama
reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Stojak alu ścienny AS Sat 45cm

Aluminiowy stojak ścienny 45cm niemieckiej firmy A.S. Sat z certyfikatem...

72 zł Więcej...

Fransat: CAM + karta

Oryginalny moduł (CAM) CI wraz z kartą Fransat. Zapewnia dostęp...

499 zł Więcej...

Miernik Linbox WS-6944 PRO dla DVB-S/S2/T/T2/C2

Miernik dla pomiarów cyfrowych sygnałów satelitarnych DVB-S/S2, DVB-T/T2, DVB-C/C2 w...

489 zł Więcej...